|
Jako pierwszy w Gdyni zjawił się Adam Wiedemann, który wspólnie z Anną Kałużą dyskutował o swoim zwycięskim tomiku „Pensum”, a także o zupełnie nowych „Filtrach”. Laureat podzielił się również z czytelnikami kilkoma wierszami dotąd niepublikowanymi. Po rozmowie poeta razem z Anną Kałużą oraz Wojciechem Borosem oceniał twórczość młodych literatów w II Turnieju Jednego Wiersza. - Po otrzymaniu Nagrody Literackiej Gdynia mam znacznie więcej tego typu propozycji i, jak obliczyłem, w tym roku będę jurorem w pięciu konkursach. - zauważa A. Wiedemann. Tamtego wieczoru na szczególne uznanie zasłużyło aż pięć osób: Maciej Kotłowski, Natalię Malek, Annę Wieser oraz dodatkowo wyróżnieni Patryk Zimny i Artur Gębka.
Nazajutrz (tj. 13 listopada) Piotr Matywiecki wziął udział w dyskusji wraz z Dariuszem Bugalskim z radiowej „Trójki” oraz prof. Zbigniewem Majchrowskim (Uniwersytet Gdański). Rozmowa dotyczyła oczywiście „Twarzy Tuwima”. Nie zabrakło zarówno głębokich refleksji, jak i ciepłych anegdot, a całości dopełnił hipnotyzujący tembr głosu Jerzego Radziwiłowicza, który przeczytał fragmenty nagrodzonego w Gdyni eseju. - Ta nagroda ogromnie pomaga w zdobywaniu zaufania czytelników. – stwierdził z satysfakcją po spotkaniu P. Matywiecki.
Piątek, 14 listopada był przeznaczony dla Mariana Pankowskiego i miłośników jego specyficznej prozy. Jak się okazało Profesor, od lat przeszło 60 mieszkający w Belgii, przestaje być w Polsce pisarzem niszowym i zdobywa w ojczyźnie coraz to nowych zwolenników. Najlepszym dowodem było ponadgodzinne podpisywanie swoich książek, w tym tej premierowo prezentowanej w Gdyni „Była Żydówka, nie ma Żydówki”. Wcześniej fragmenty tego tytułu oraz nagrodzonego Gdyńską Kostką Literacką „Ostatniego zlotu aniołów” znakomicie zinterpretował Krzysztof Majchrzak.
Bardzo osobistym przeżyciem 89-letniego pisarza było też jego pierwsze w życiu spotkanie z polskim morzem. - To wrażenie dziecka, któremu nareszcie otworzono bramę na jakiś zaczarowany ogród i teraz może tam wejść. Wcześniej słyszał jedynie, że taki ogród istnieje. – opowiadał ze wzruszeniem w jednym z wywiadów.
Trudno o piękniejszą puentę do tej notatki. Właściwie to niemożliwe. Gdynianom pozostaje się tylko szczycić i wielce cieszyć z faktu, że to właśnie w ich mieście ta „brama” szeroko się rozpostarła.
Autor zdjęć: Mirosław Kasprzyk/AMBERMEDIA sp.z o.o.
|
|